Przestrzeń do wynajęcia na: wieczory kawalerskie, degustacje, urodziny
Przestrzeń do wynajęcia na: wieczory kawalerskie, degustacje, urodziny


Więcej niż strzyżenie. Pełne doświadczenie.
Napój w cenie usługi
Ciepły, zimny — wybierasz to, na co masz ochotę.
Program lojalnościowy Embargo
Zbieraj pieczątki i wybieraj korzyść:
— po 5 pieczątkach: –30% na usługę
— lub jeśli uzbierasz 10 pieczątek: 11. strzyżenie gratis
Stałe benefity dla stałych klientów
–10% rabatu w cocktail barze T57.
Zaufanie tysięcy klientów
Ponad 3700 najwyższych opinii w Booksy — sprawdź, co piszą o nas inni.
Wrocław ma świetny wybór barów – i właśnie dlatego łatwo utknąć na etapie „to gdzie idziemy?”. Jeśli wpisujesz w Google „gdzie na drinka we Wrocławiu”, zwykle szukasz jednego z trzech scenariuszy: miejsca na randkę, wyjścia ze znajomymi albo czegoś „ładniejszego” po pracy. (więcej…)

Są wieczory, które zasługują na wyjątkową oprawę. Walentynki w T57 to celebracja smaku, emocji i atmosfery, w której kuchnia autorska spotyka się z dopracowanymi koktajlami i muzyką na żywo. To propozycja dla tych, którzy chcą spędzić ten czas w sposób świadomy, elegancki i pełen zmysłowych doznań. (więcej…)

W świecie klasycznych koktajli niewiele pozycji może pochwalić się tak rozpoznawalnym profilem smakowym i historią, jak kultowy Negroni drink. Powstały ponad sto lat temu we Florencji, włoski aperitif zbudowany na bazie ginu, czerwonego słodkiego wermutu i likieru Campari Bitter stał się nie tylko symbolem wyważonego smaku, ale również obiektem kultu wśród barmanów i miłośników dobrze wyważonych aperitifów. (więcej…)

Penicillin cocktail to przykład współczesnej interpretacji klasycznych koktaili. Został stworzony w 205 roku przez Sama Rossa w nowojorskim barze Milk & Honey i szybko zyskał międzynarodową popularność. Nazwa, mimo farmaceutycznych skojarzeń, nie ma związku z antybiotykiem. Została nadana półżartobliwie, jako odniesienie do „leczniczych” właściwości imbiru, miodu i cytryny, które tradycyjnie kojarzone są z domowymi sposobami na przeziębienie.
Od momentu powstania, Penicillin zyskał status nowoczesnego klasyka i na stałe zagościł w repertuarze wielu barów na całym świecie. Jest przykładem tzw. „neo-klasyków” – koktajli, które powstały w XXI wieku, ale czerpią inspiracje z tradycji i prostoty starych receptur. Dzięki swojej uniwersalności, Penicillin bywa również punktem wyjścia do kreatywnych wariacji, np. z użyciem innych whisky, alternatywnych słodzików czy przypraw.
Podstawą Penicillin cocktail jest połączenie szkockiej whisky z sokiem z cytryny, miodem oraz syropem imbirowym. Najczęściej wykorzystywana jest mieszanka Blended Scotch z dodatkiem dymnej whisky słodowej (np. Laphroaig lub Ardbeg), która nadaje koktajlowi charakterystyczny, torfowy akcent. Świeżo wyciśnięty sok z cytryny zapewnia kwasowość, a syrop z miodu i imbiru wprowadza słodycz i pikantność. Całość jest zazwyczaj serwowana na lodzie, z dodatkiem plasterka kandyzowanego imbiru lub innej dekoracji.
Nazwa Penicillin cocktail może kojarzyć się z lekiem, to w rzeczywistości nie ma żadnego związku z penicyliną. To jedynie żartobliwe nawiązanie do „leczenia” smakowych problemów. Penicylina koktajl to po prostu koktajl, który ma być przyjemny dla podniebienia, ale nie ma żadnych właściwości leczniczych. Ten koktajl z syropem imbirowym, miodem i sokiem z cytryny ma złożony profil smakowy, w którym wyczuwalne są nuty dymne, cytrusowe i korzenne. Równowaga między słodyczą miodu, ostrością imbiru i kwasowością cytryny sprawia, że ten drink cenią zarówno miłośnicy klasyki, jak i entuzjaści bardziej awangardowych propozycji barmańskich.
Sam napój nie jest także „koktajlem imbirowym” w tradycyjnym rozumieniu – jego charakter tworzy głównie kontrast między torfowym alkoholem a korzenno-miodową bazą.
Penicillin cocktail wyróżnia się dopracowaną do perfekcji kompozycją smaków, która wpływa na jego ostateczny charakter. Pomimo stosunkowo prostego składu, przygotowanie tego koktajlu wymaga precyzji oraz odpowiednich proporcji.

W shakerze łączy się blended Scotch, sok z cytryny oraz syrop miodowo-imbirowy. Całość należy dokładnie wymieszać z lodem. Napój przelewa się przez sitko barmańskie do szklanki typu old fashioned wypełnionej świeżym lodem. Na wierzch delikatnie dolewana jest Single malt whisky – tak, by stworzyć osobną warstwę aromatyczną.
Na koniec można dodać prostą dekorację w postaci plasterka kandyzowanego imbiru lub kawałka skórki cytrynowej.
Penicillin cocktail to jeden z nielicznych współczesnych koktajli, który w stosunkowo krótkim czasie zyskał miano klasyka. Pomimo że powstał dopiero w 2005 roku, ten koktajl z sokiem imbirowym i cytryną regularnie pojawia się w kartach prestiżowych koktajlbarów na całym świecie. Jego skład i technika przygotowania stały się przedmiotem szkoleń barmańskich, a sam koktajl bywa porównywany do takich ikon jak Old Fashioned czy Whisky Sour..
Popularność Penicillin sprawiła, że stał się inspiracją do licznych wariantów. W wielu wersjach whisky zastępowana jest mezcalem, rumem lub bourbonem, a miód i imbir ustępują miejsca alternatywnym składnikom jak chili, herbata lapsang souchong czy różne odmiany cytrusów. Niezmienna pozostaje natomiast idea budowania kontrastu pomiędzy dymnością alkoholu a świeżością i słodyczą pozostałych składników.
Na fali popularności „koktajlu penicylina” pojawiły się liczne reinterpretacje inspirowane nie tylko jego smakiem, lecz także nazwą. Jedną z takich wariacji jest Amoxicillin, stworzony przez barmana Grega Boehma w nowojorskim barze Existing Conditions. Receptura nawiązuje bezpośrednio do oryginalnego Penicillin, jednak wprowadza bardziej złożone składniki i odważniejsze zestawienia.
W skład Amoxicillin wchodzą między innymi mezcal, bourbon, imbir, miód, a także pastis i wędzona sól. Taki zestaw tworzy napój o intensywniejszym, bardziej ziołowym profilu. Nazwa koktajlu, podobnie jak w przypadku Penicillin, jest żartobliwym odniesieniem do antybiotyku – tym razem silniejszego, o szerszym spektrum działania,
Serwowany z kandyzowanym imbirem koktajl Penicillin z to nie tylko udana kompozycja smakowa, ale również symbol przemian, jakie zaszły w sztuce barmańskiej w XXI wieku. Powstały z inspiracji klasyką, wykorzystuje proste, znane składniki w nowoczesnym kontekście, pokazując, że kreatywność i szacunek do tradycji mogą iść w parze.
Ugruntowana pozycja „koktajlu penicylina” w menu barów na całym świecie świadczy o jego uniwersalności. Dymna whisky, świeży imbir, miód i cytryna tworzą profil, który można interpretować na wiele sposobów, dostosowując go do różnych gustów, okazji i pór roku.
Sprawdź również: Sklep z alkoholami we Wrocławiu, cocktail bar, voucher podarunkowy

Elegancki i głęboko zakorzeniony w historii barmaństwa tropikalny Mai Tai Cocktail to jeden z tych drinków koktajlowych, które przetrwały dekady, nie tracąc swojego znaczenia ani popularności. Od lat 40. XX wieku Mai Tai buduje swoją legendę w kulturze Tiki i barach na całym świecie, łącząc smaki rumu, syropu orgeat i likieru pomarańczowego. Historia Mai Tai, jego receptura oraz ewolucja od klasycznego Mai Tai do współczesnych miksów są fascynującą opowieścią o pasji i innowacji w świecie drinków.
Do shakera wsyp kruszony lód. Wlej biały rum, likier curaçao, sok z limonki oraz syrop orgeat. Delikatnie wstrząśnij i przelej całość (łącznie z lodem) do niskiej szklanki typu double rocks lub highball. Na koniec powoli wlej ciemny rum po łyżce, tak aby „unosił się” na powierzchni tego egzotycznego drinka. Udekoruj plasterkiem limonki i świeżą miętą.

Fantastyczny Mai Tai zachwyca złożonością – świeżość limonki, migdałowa słodycz syropu orgeat, przełamana jasnym i ciemnym rumem oraz nutą dojrzałych cytrusów zaskakują w każdym łyku. Degustacja Mai Tai to prawdziwa przyjemność, ten prosty drink koktajlowy jest jednocześnie orzeźwiający i wyrazisty, z idealnie wyważoną słodyczą i kwasowością. Ma w sobie coś z egzotyki, ale nie jest przesadnie owocowy.
Koktajl Mai Tai po raz pierwszy pojawił się w 1944 roku w barze Trader Vic’s prowadzonym przez Victora J. Bergerona w Oakland, w stanie Kalifornia. Jego receptura Mai Tai oparta na rumie z Jamajki, syropie migdałowym (orgeat), likierze pomarańczowym i świeżym soku z limonki, miała być wyrazem uznania dla jakości i doboru składników. Według relacji Bergerona, drink został zaserwowany gościom z Tahiti, którzy zareagowali okrzykiem „Mai Tai Roa Ae!”, co w ich języku oznaczało „najlepszy” lub „wyśmienity”.
Tymi słowami nazwano nowy drink koktajlowy z Trader Vic’s. Klasyczny Mai Tai szybko zyskał popularność w Kalifornii. Z czasem, dzięki rosnącemu zainteresowaniu kulturą Tiki, zaczął być serwowany także poza kontynentalną częścią Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza na Hawajach.
Za twórcę koktajlu Mai Tai uznawany jest Victor J. Bergeron, ale kwestia autorstwa drinka przez lata budziła kontrowersje w środowisku barmańskim. Roszczenia do stworzenia drinka Mai Tai zgłaszał Donn Beach, jeden z pionierów kultury Tiki, który już w latach 30. eksperymentował z jasnym i ciemnym rumem oraz syropem migdałowym orgeat w swoich autorskich koktajlach.
Donn Beach twierdził, że stworzył bardzo podobny drink już w 1933 roku, wykorzystując mieszanki rumów, przyprawy, grenadynę oraz falernum (syrop na bazie limonki, imbiru i goździków). Jego receptury Mai Tai były bardziej złożone, ale podobieństwa wystarczające, by wywołać spór.
O popularności drinka Mai Tai z baru Trader Vic’s, zadecydowała jego prostota oraz skuteczna promocja. Victor J. Bergeron nie tylko utrwalił nazwę koktajlu, ale również wprowadził go do menu prestiżowych lokali na Hawajach oraz do sieci barów firmowanych jego nazwiskiem.
Oryginalna receptura Mai Tai, opracowana w barze Trader Vic’s w latach 40., była zaskakująco prosta, a przy tym świetnie zbalansowana. Bazowała na czterech składnikach: rumie, likierze pomarańczowym, syropie orgeat i świeżym soku z limonki. Ta oszczędna kompozycja pozwalała uzyskać głębię smaku – jednocześnie orzeźwiającą, migdałową i lekko cytrusową.
Podstawą klasycznego Mai Tai był rum pochodzący z Jamajki, pierwotnie 17-letni J. Wray & Nephew Jamaican Rum. W późniejszych latach, z powodu ograniczonej dostępności oryginalnego rumu, stosowano mieszanki często łącząc rum jamajski z rumem agricole z Martyniki.
Orgeat, czyli syrop migdałowy z dodatkiem wody różanej lub pomarańczowej, to jeden z kluczowych składników nadających Mai Tai Cocktail jego charakterystyczny smak. W recepturze Mai Tai, orgeat łączy składniki, łagodzi kontrasty i sprawia, że każdy łyk ma w sobie głębię i miękkość, jakiej nie dałoby się osiągnąć samym alkoholem.
Trzecim składnikiem koktajlu Mai Tai jest likier pomarańczowy. W klasycznej wersji do przygotowania Mai Tai używano Curaçao lub Cointreau. Zadaniem likieru było wzmocnienie cytrusowych nut oraz nadanie lekko wytrawnego charakteru. Współczesne interpretacje czasem sięgają po Grand Marnier lub bardziej aromatyczne wersje curaçao.
Świeżo wyciskany sok z limonki to nieodzowny element koktajlowego drinka Mai Tai. Wnosi orzeźwiającą kwaskowość i równoważy słodycz syropu orgeat i likieru pomarańczowego. Dzięki niemu tradycyjny Mai Tai zyskuje lekkość, a jego smak staje się bardziej złożony.
Równie ważny jest lód – kostki lodu schładzają egzotyczny drink i regulują tempo, w jakim ujawniają się kolejne warstwy smakowe. W miarę jak koktajl delikatnie się rozwadnia, zmienia się jego charakter – od intensywnego otwarcia po bardziej stonowany, długi finisz.
Tradycyjny Mai Tai najczęściej serwowany był w niskiej szklance typu old fashioned lub w specjalnych naczyniach tiki. Dekoracja ograniczała się do świeżej mięty i cząstki limonki.
Egzotyczny drink Mai Tai znajduje uznanie jako aperitif na letnie wieczory, ale smaki Mai Tai świetnie komponują się też z jedzeniem inspirowanym kuchnią azjatycką i hawajską. Fantastyczny Mai Tai znakomicie pasuje do dań z grilla, marynowanych w cytrusach lub imbirze, lekkich ceviche, krewetek w tempurze czy pikantnych przekąsek z nutą chili i limonki. Jego wyrazisty, wielowarstwowy smak dobrze kontrastuje z ostrzejszymi potrawami i podbija aromaty dań z owocami morza czy świeżymi ziołami.
Oryginalna receptura Mai Tai uchodzi za jedną z najlepiej zbalansowanych kompozycji w historii barmaństwa, ale z biegiem czasu drink ten doczekał się wielu wariacji. Powody były różne – od ograniczonej dostępności składników, przez zmieniające się gusta, aż po rosnącą popularność kultury Tiki.
Gdy 17-letni J. Wray & Nephew Jamaican Rum przestał być dostępny, barmani zaczęli improwizować. Łączyli ciężki jamajski rum z lżejszym, ziołowym Martinique Rum. Wraz z falą turystów na Hawajach w latach 50. i 60. popularność drinka Mai Tai wzrosła jeszcze bardziej. Lokale zaczęły więc serwować uproszczone wersje – z sokiem ananasowym, grenadyną, a czasem i zwykłym syropem cukrowym. Słodsze, bardziej owocowe, dalekie od oryginału, ale łatwiejsze do polubienia.
Z czasem tradycyjny Mai Tai doczekał się wielu nowoczesnych wersji. Pojawiło się falernum, amaretto, różne bittersy czy domowe orgeaty, Te dodatki nadały koktajlowi nowy wymiar. Dziś można śmiało powiedzieć, że historia Mai Tai to podróż przez czas i smaki.
Historia Mai Tai to wyraz amerykańskiego snu o tropikalnym raju pełnym palm, słońca i wolności. Egzotyczna muzyka i kolorowe drinki w fantazyjnych naczyniach tworzyły klimat ucieczki od codzienności. Właśnie w takim klimacie tradycyjny Mai Tai szybko zyskał status klasyka. Trader Vic serwował go w luksusowych hotelach na Hawajach, a później na oceanicznych statkach i w sieci restauracji na całym świecie. Przez lata Mai Tai ewoluował, a dziś wraca do łask klasyczna receptura mai tai, nie tylko jako smak przeszłości, ale też wyraz uznania dla rzemiosła i barmańskiej historii.
Sprawdź również: Sklep z alkoholami we Wrocławiu, cocktail bar, voucher podarunkowy

Drink Bobby Burns to klasyk z kategorii koktajli na bazie whisky, łączy w sobie szkocką elegancję z aromatycznymi składnikami – słodkim wermutem i likierem ziołowym. Nazwa drinka odnosi się do uznawanego za narodowego poetę Szkocji Roberta Burnsa. Bobby Burns cocktail jest mniej znany niż Rusty Nail, ale od lat cieszy się uznaniem wśród koneserów szkockiej whisky i miłośników klasycznych receptur. To koktajl o ponadczasowym uroku – idealny dla tych, którzy w szkle szukają zarówno historii, jak i doskonale zbalansowanego smaku. (więcej…)